Fermentacja Tytoniu domowym sposobem.

Witam

Dziś opiszę prosty sposób na fermentację liści tytoniu w domu. Osobiście używam tej metody i zawsze się sprawdza,jedyne co potrzebne to trochę wiedzy i odrobinę dobrych chęci no i cierpliwości…

Najpierw trochę teorii żebyśmy wiedzieli z czym mamy do czynienia.

Tak wiec, fermentacja tytoniu ma za zadanie pozbycie się i rozkład szkodliwych substancji min. bakterii,drobnoustrojów oraz związków organicznych znajdujących się w liściach oraz amoniaku który odpowiada za nieprzyjemny zapach i smak tytoniu.

Koncerny Tytoniowe do pozbycia się w/w “rarytasów” oraz żeby przyspieszyć proces produkcji używają min. chemikaliów tak więc w markowym papierosie znajdziemy połowę tablicy Mendelejewa…

Dawniej robiono to tak, że bele wysuszonych liści które zmieniły kolor, układano w duże stosy, po kilkaset kilogramów.Po upływie pewnego czasu zachodzące reakcje chemiczne i z udziałem bakterii stos sam w sobie nagrzewał się od środka.Gdy temperatura dochodziła do pewnego poziomu np: 50C przekładano bele by te z zewnątrz trafiły do środka,i tak przez kilka tygodni aż tytoń się sfermentował…

Naszym celem będzie fermentacja tytoniu w sposób jak najbardziej zbliżony do naturalnego co spowoduje samoczynny rozpad niepożądanych substancji, jak również w znaczny sposób wpłynie na jakość oraz walory smakowe naszych zbiorów.

Tak więc do roboty…

Potrzebna Nam będzie skrzynia do fermentacji czyli coś co opisałem w poprzednim poście.(tutaj link)

Do tego kilka dobrej jakości i wytrzymałych woreczków foliowych ,ja używam takich do pieczenia w piekarniku,poza tym woda destylowana i spinki żeby ten woreczek szczelnie zamknąć.

fermentacja tytoniu 1

W moim przypadku użyłem klipsów na pranie bo nie miałem nic innego pod ręką ale równie dobrze można użyć sznurka czy spinek,ważnym jest żeby przedmioty nie były ostre bo nam przebiją folie.

Trzeba też wziąć pod uwagę że te woreczki będziemy otwierać co jakiś czas.

—————————————————-

W momencie gdy już zorganizowaliśmy cały sprzęt możemy zabrać się do segregowania liści,ściągamy ze sznurka i wiążemy w pęczki po 5-10 liści w zależności od wielkości.

fermentacja tytoniu 2

Jeśli liście nam się przesuszyły i są łamliwe wystarczy jeśli ułożymy je w pudełku kartonowym z wilgotną szmatką i zamkniemy, a na następny dzień będą miękkie i elastyczne.

Następnie zwijamy pęczki na pół i wkładamy do woreczków…

fermentacja tytoniu 4

Po czym lekko zraszamy wodą destylowaną, co pozwoli nam uzyskać odpowiednią wilgotność potrzebną do fermentacji(około 70%) , woreczki szczelnie zamykamy.

Tak przygotowane paczki wkładamy do fermentatora i ustawiamy temperaturę między 45C-55C .Osobiście rozpoczynam fermentację od 45C i co tydzień zwiększam o kilka stopni C aż do 55C w ostatnim tygodniu.

fermenting kiln

——————————————————————————————————–

Ważnym jest ,aby co jakiś czas sprawdzać czy liście są wilgotne i nie ulegają przesuszeniu.Sprawdzamy co 2-3 dni .Jeśli przeschły i są kruche zwilżamy wodą destylowaną i tak przez kilka tygodni…

Nie wolno zostawiać liści w woreczkach jeżeli wyłączymy fermentator bo po prostu spleśnieją i to naprawdę szybko!Musimy utrzymywać temperaturę przez cały czas aż do zakończenia procesu.

——————————————————————————————————–

Jak sprawdzić kiedy fermentacja tytoniu została zakończona?

-Nic prostszego,wystarczy że po około 4 tygodniach wyjmiemy liścia,podsuszymy i zapalimy…

Jeżeli będzie smakował jak kompost a dym będzie drapał w gardle to znaczy że jeszcze nie czas.Jeśli natomiast liść będzie miał mocny zapach tytoniu,przyjemny posmak i stwierdzimy że “to jest to” wówczas możemy przerwać fermentację.

Następnym krokiem będzie dosuszenie liści oraz sposób ich przechowywania ale o tym już w następnym poście.

Zapraszam również do zapoznania się z artykułem na temat szybkiej fermentacji: Szybka Fermentacja Tytoniu

—————————————————————————————————

Nic ,pozostaje mi życzyć powodzenia wszystkim palaczom i oczywiście wytrwałości…

Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieje że komuś przydadzą się moje wskazówki.

45 thoughts on “Fermentacja Tytoniu domowym sposobem.

  1. Witam
    Wysuszyłem liście Virginia, są suche, ale na niektórych są takie małe zielone plamki, czy możecie mi pomóc w odpowiedzi na to pytanie co to takiego i czy można te liście fermentować?

  2. Jeżeli w fermentatorze będzie utrzymywana odpowiednia wilgotność (około 70%) to nie ma potrzeby używania woreczków.Żeby dosuszyć liście wystarczy otworzyć fermentator lub woreczki przy włączonym ogrzewaniu, wyschną w kilka godzin.Należy zadbać żeby zbytnio nie przesuszyć liści-wilgotność w granicach 15-18% będzie idealna.
    Plastikowy pojemnik w roli fermentatora to nie jest dobry pomysł, nawet oklejony folią będzie śmierdział plastikiem:/Mata termoizolacyjna jak najbardziej się nadaje.

  3. Jest to bez różnicy, w woreczku ma byc dosc wysoka wilgotność i głównie o to się rozchodzi.Nie spryskuj liści zbyt obficie, musza być wilgotne ale nie mokre

  4. Mam pytanie zraszamy wodą destylowaną liście i wkładamy do woreczków czy wkładamy liście do woreczków i zraszamy sam woreczek woreczek ?

  5. Hi peter
    Sorry maar ik ben niet zeker wat een1. betekent.
    Kunt u ons wat meer informatie over het?
    Hoe dan ook, ja – ik kan vinden voor u een goede kwaliteit en fijn raspen machines.
    Laat het me weten en ik zal u een e-mail.

    admin

  6. Wie heeft een kleine machine om tabak te snijden tot kerftabak. Ik zoek er een1.

    peter

  7. Witam
    Fermentacja w piekarniku to zły pomysł, chociażby ze względu na to że taka fermentacja jest bardzo kosztowna.
    W kilka godzin nic tam nie zdziałasz – do przeprowadzenia fermentacji potrzeba czasu…sporo czasu.(4-6 tygodni)
    Temperatura 100C jest stanowczo za wysoka i pewnie „zabiłeś” już wszystkie enzymy potrzebne do fermentacji, te liście będą do wyrzucenia.
    Jeżeli już musisz fermentować w piekarniku to spróbuj tej metody:
    1: Rozpuść łyżkę stołową miodu w 0.5L wody destylowanej.
    2: Weź około 20 całych liści i spryskaj je (nie za mocno) przygotowanym roztworem.
    3: Ułóż jeden na drugim tworząc „kanapkę”
    4: Zwiń ułożone liście w rulon, najciaśniej jak to możliwe i zawiń to w papier do pieczenia.
    5: Nastaw piekarnik na 50-55C i wygrzewaj liście około 3 godzin.
    Po upływie tego czasu poprzekładaj liście – te ze środka mają iść teraz na zewnątrz.
    Cały proces trzeba powtórzyć około 5 razy, aż pojawi się przyjemny tytoniowy zapach.Jeśli liście zbytnio wyschły podczas wygrzewania, zraszamy wodą z miodem.
    Po całym procesie należy tytoń pociąć, wysuszyć i odstawić na kilka tygodni żeby sobie dojrzał.
    Pozdrawiam

  8. Witam!
    Słyszałem, że można fermentować tytoń w piekarniku, w słoikach. Mam już pocięte liście, włożyłem je do słoików i włożyłem do piekarnika. Temperaturę ustawiłem na 100 stopni. Zaczęło śmierdzieć z piekarnika, dopóki słoiki się nie zassały. trzymałem około 5 godzin. Po wyciągnięciu tytoń strasznie śmierdzi. Jeśli ktoś wie, w jakiej temperaturze i ile czasu mam trzymać tytoń w piekarniku, prosiłbym o poradę. Czym ewentualnie preparować, żeby tak nie śmierdział i dobrze się palił. Stosuję glikol propelynowy, ale mało pomaga.

  9. Witaj
    Oj kolego musisz dołączyć do naszego Forum bo ciekawe rzeczy mi tutaj piszesz odnośnie aromatyzowania.Osobiście nie zajmuję się zbytnio tym tematem bo mój wyrób mi smakuje ale z chęcią bym popróbował takiego odleżanego, kilkuletniego sortu, z dodatkami.
    Wiadomo że w literaturze można znaleźć co nieco informacji na temat aromatyzowania tytoniu ale jednak doświadczenie jest tutaj sprawą priorytetową.Tak więc w imieniu moim i forumowiczów zapraszamy do dyskusji na ten temat.Dobrze by było gościć kogoś z doświadczeniem.
    Pozdrawiam

  10. Jeżeli chodzi o fermentację krajanki to ja tak robię od 5-lat. Pakuję wilgotną krajankę 70% do słoików 4l wysmarowanych wewnątrz miodem gryczanym. Szczelnie zakręcam i wstawiam do fermentatora. Fermantator zbudowany w podobny sposób jak ten opisany na forum z tym, że jako źródło ciepła używam żarówek 6x25w (5 lat temu nie było jeszcze takich projektów) w którym ustawiona jest na stałe temperatura 55 st. C (FERMENTACJA TYTONIU – PATENT Jana Beffingera) na 15 dni (sprawdzone tyle wystarczy). Próbowałem skracać czas – nie można piecze w gardło, wydłużanie też nic nie daje. Lepiej taki tytoń wysuszyć i poddać sosowaniu (sos robię na bazie nalewki śliwkowej, wina śliwkowego, soku jabłkowego, kakao, rodzynki, itp). Po sosowaniu suszę do wilgotności ok 18% , wkładam do woreczków strunowych i zapominam przynajmniej na dwa lata. Tytoń tak jak wino im dłużej leżakuje tym lepszy. To tak w skrócie.

  11. Witam. Z ciekawości naszlo mnie na pytanie, czy tytoń, ktory nie został sfermentowany nadaje się w ogóle do palenia? Czy oprócz złych walorów samakowych niesie to ze sobą inne negatywne skutki np. dla zdrowia?

  12. Ps.W momencie gdy liście dojrzewają po fermentacji,światło słoneczne nie jest wskazane.

  13. Nic się nie stanie,kilka osób które znam fermentuje w ten sposób tzn.używając żarówki jako źródła ciepła i tytoń fermentuje się normalnie.
    Zwracaj tylko uwagę na wilgotność liści żeby nie była zbyt duża i wietrz liście dość często żeby nie złapały pleśni.
    Powodzenia
    Pozdrawiam

  14. Pytanie: skonstruowałem fermentator z z izolacyjnego pudła styropianowego do którego wsadziłem żarówkę energooszczędną na stelażu z drutów tak że nie dotyka ona styropianu. Żarówka wytwarza akurat tyle ciepłą żeby w pudle temperatura wynosiła 45 – 50 stopni. Czy fakt że liście ( zwilżone w workach foliowych) są cały czas pod wpływem światła może mieć ujemny wpływ na ich fermentację?
    Temperatura jest zgodna z zaleceniami natomiast nie wiem jaki wpływ ma światło na ten proces, proszę o odpowiedź

  15. Proszę uprzejmie,w razie problemów przy fermentacji (odpukać) proszę walić śmiało na Forum.
    Pozdrawiam

  16. Bardzo Panu dziekuję właśnie takiej wyczerpującej odpowiedzi oczekiwałem od kogoś teraz już wiem co robić. jeszcze raz wielkie dzieki!!! pozdrawiam!

  17. Na pewno trzeba będzie przefermentować ten Tytoń który Pan ma bo pisze Pan że drapie w gardło i podniebienie więc na pewno nie był fermentowany.Tak, po fermentacji zapach „palonego siana” zniknie oraz Tytoń nabierze delikatniejszego smaku.Na mocy nie straci oraz nie będzie gryzący.
    Sosowaniu czy aromatyzowaniu poddawać raczej nie trzeba będzie ale to wyjdzie w praniu.Dużo zależy od jakości liści bo jeśli ma Pan kiepskie to nawet aromatyzowanie nie pomoże.
    Co do fermentacji to sam Pan decyduje kiedy ją przerwać,może pan po 2-3 tygodniach pociąć i zapalić liścia i wówczas Pan stwierdzi czy jest ok czy jeszcze nie.Niekiedy fermentacja zajmuje 3 tygodnie niekiedy ponad miesiąc to wszystko zależy od jakości surowca.
    Przeważnie po 2 tygodniach liście już zmieniają zapach na prawdziwy Tytoniowy więc później pozostaje tylko fermentować do momentu aż przestanie drapać w gardle.
    Pozdrawiam

  18. Witam ponownie!

    Bardzo dziekuję, że mi Pan odpisał jednak zapytam jeszcze bo nie bardzo rozumiem. czy ja mam spróbować przefermentować ten tytoń który mam, czy tą virginie, którą kupię? bo tak sobie myśle, że skoro po zmianie tutek moc jest już wporządku to może tylko bym przefermentował ten tytoń bo w tym momencie chodzi mi głównie o to żeby pozbyć się tego smrodu i tu kolejne pytanie do Pana czy tytoń po fermentacji przestaje smierdzieć i drapać w język i podniebienie? czy też trzeba go poddawać jakiemuś sosowaniu żeby to uzyskać? No i czy jak się fermentuje tytoń to czy w pewnym momencie koniecznie trzeba przerwać tą fermentacje czy też jest to na zasadzie , że im dłużej się go fermentuje np. 3 miesiące tym lepiej? Wiem , że może nadużywam Pańskiej dobroci ale jakby mi Pan odpowiedział na każde z tych pytań z osobna to byłbym dozgonnie wdzięczny. jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam wszystkich!

  19. Witam.
    Tak to jest z zakupami przez internet,niestety trzeba uważać.Z tego co Pan pisze wnioskuję że otrzymał Pan tylko tytoń Burley,bez Virginii.Sam Burley jest bardzo mocny i w mieszankach stosuje się go tylko w kilku lub kilkunastu procentach,reszta to tytonie szlachetne plus czasami orientalne.Jest bardzo mocny i jego zapach różni się od Virginii, (mój kiedyś pachniał suszonymi grzybami) haha.
    Niech Pan sprawdzi najpierw dokładnie czy nie ma gdzieś pleśni na lisciach,jeżeli są w porządku to niech Pan tego nie wyrzuca tylko zakupi z jakiegoś pewnego źródła trochę Virginii i później przefermentuje trochę na próbę.Jako mieszankę bazową proponuję 70% Virginia i 30% Burley ale to już od Pana zależeć będzie jaką moc chce Pan otrzymać.Niech Pan nie kupuje dużo tej Virginii tylko jak wspomniałem na próbę.Może nie trzeba będzie tego tytoniu wyrzucać.
    Zapraszam na Forum tam jest więcej osób które również fermentują Tytoń i mogą doradzić w temacie.
    Pozdrawiam

  20. Dodam jeszcze,że w smaku przypomina mi własnie taki tytoń, który był tylko wysuszony bo taki też miałem okazje palić tylko jest mocniejszy i to dużo a jeśli chodzi o wygład to wygłąda jakby zbutwiały czy przygnity jest zwinięty w tkzw. papużki i liście w tych papużkach są ze sobą posklejane i wilgotne i kolor maja taki ciemny. Mało tego wogóle nie wiem co to za gatunek tytoniu bo ja zamawiałem 3kg virginii i 2 kg burleya a przyszło wszystko w jednym worku i wygląda na to że całóść jest taka sama i nie wiadomo czy to wogóle, któryś z tych gatunków czy jeszcze coś innego bo odkąd odebrałem paczkę sprzedawca nie odbiera ode mnie telefonu ani nie odpisuje na smsy. tacy właśnie są niektórzy ludzie przestrzegam wszystkich przed takimi zakupami!!!

  21. Witam Wszystkich!

    Ja chciałbym zwrócić się z pytaniem do bardziej doświadczonych w temacie fermentacji a mianowicie: kupiłem niedawno liście tytoniu a konkretnie 5 kg przez ogłoszenie z internetu zanim zamówiłem zapytałem sprzedawcę czy tytoń jest przefermentowany już a on powiedział że tak, więc zamówiłem wierząc jak dziecko ,że to prawda ale jak przyszła paczka, pociąłem liścia i zapaliłem to po pierwsze tytoń jest okrutnie mocny, aż zakupiłem tutki z długim filtrem bo sie nie dało, po drugie i przede wszystkim jak palę to wydzielają się jakieś nieprzyjemne zapachy ( na dłuższą metę nie idzie wytrzymać bo jeśli chodzi o moc to jest dobrze już po zmianie tutek) zapachy te przypominają palące sie siano czy coś w tym stylu ale chyba gorzej no i w smaku też niedobre wręcz odpychają i właśnie prosiłbym o pomoc w interpretacji tego co się dzieje z tym tytoniem ( może autor tej strony pochyli się nad moim problemem i napisze mi tutaj o co tu chodzi, nie chce wyrzucić na śmietnik 5 kg tytoniu za 175zł ) zastanawiam się: może sprzedawca mnie oszukał i tytoń nie był fermentowany albo fermentacja nie dobiegła końca i stąd ten niemiłosierny smrud, pytanie co dalej z tym zrobić? a może poddać go sosowaniu, czytałem, że robi się takie operacje albo aromatyzuje ale nie chce robić tego na ryzyko. zrobiłem już fermentator ale nie wiem czy ten tytoń był czy nie był fermentowany nie chce zaszkodzić, bardzo proszę o pomoc. Kolejny problem to taki, że już sam nie wiem ile tak naprawde powinna trwać fermentacja ponieważ znalazłem kilka stron w necie gzie piszą że od 9 – 14 dni tytoń jest już przefermentowany całkowicie natomiast na tutejszej stronie wyraźnie pisze, że od 4 – 6 tygodni, skąd takie różnice w podawanym czasie fermentacji? o co tu chodzi? Liczę że ktoś pomoże, przepraszam jeśli piszę w nieodpowiednim miejscu. pozdrawiam

  22. Cieszę się że udało się pozbyć pleśni,niech sobie tam liście spokojnie dosychają.Zaciekawił mnie ten fermentator więc proszę pisać co i jak ,na pewno komuś przydadzą się wskazówki.
    link do forum : http://www.forum-uprawatytoniu.com/
    Zakładka do Forum jest też w górze strony.
    Pozdrawiam

  23. Poproszę Link do forum. Jestem w trakcie przerabiania lodówki na fermentator. Cały koszt fermentatora to 20zł, wraz z regulacją temperatury. Mogę opisać na forum jak to bardzo tanio łatwo zrobić. wystarczy radiator 10cmx10cm grzałka 100Watt wmontowana na stałe w radiator i sterownik połączony bezpośrednio do 230V z potencjometrem sterującvym temp. w zakresie 0-90 stopni oraz z wbudowanym czujnikiem. Pozdrawiam.

    Ps. Na poddaszu temp. ok. 45- 50 stopni uchylone okno dachowe którym mogę sterować dopływ powietrza w 4 zakresach. Zero pleśni! Pozdrawiam

  24. A dziękuję.No pogoda dopisuje w tym roku jedyne co mnie martwi to burze które mogą narobić bałaganu.Nawóz jak widać po zdjęciach trafiony, rośliny Ci piękne porosły,no i bez chemii co jest bardzo ważne.Na zbiory jeszcze stanowczo za wcześnie, niech sobie na spokojnie zżółkną, będziesz miał później mniej roboty.
    Jeżeli masz chwilę czasu i ochotę podzielić się wskazówkami z uprawy to serdecznie zapraszam na nasze małe Forum,było by to na pewno pomocne dla wielu osób.
    Pozdrawiam

  25. Twoja uprawa jak widać jest równie udana. W tym roku jak na razie pogoda dopisuje. Sadzonki co prawda kupiłem miały około 10 cm. Nie używałem żadnych sztucznych nawozów. Klasa ziemi 5 + las (prawie sam piach). Jedyny co zrobiłem to nawoziłem ją kompostem od kur. Podkreślam, że od kur ponieważ jest on 5x silniejszy od nawozu od trzody. Mam nadzieję, że uda mi sie wrzucić parę fotek. Osoba o której kupiłem kazała mi natychmiast oberwać dolne liście jeśli już odginają się ku glebie. I to był widocznie błąd. U mojej Ciotki, u której wsadziłem 20 sadzonek, gleba jest 3 klasy do dziś sadzonki nie przekraczają 20 cm. Nie wiem za bardzo jak wstawić zdjęcie. Postaram je wrzucić na jakiś server

  26. Witaj Michu.
    Na wstępie to gratuluję udanej uprawy:)Z tego co piszesz to moim zdaniem za wcześnie te liście zerwałeś i stąd problemy.Liście porażone pleśnią wyrzuć lub szybko wysusz je na wiór(to zabije pleśń) ale nie fermentuj ich razem z dobrymi liśćmi.Dosuszenie głównej żyły przy sprzyjających warunkach zajmuje około 4 tygodni od zerwania więc radzę przełożyć liście w suche i przewiewne miejsce.Te spod wiaty wrzucił bym pod dach żeby sobie doschły. Pooddzielaj liście żeby się nie stykały.
    Możesz fermentować liście z niedosuszonym nerwem głównym ale istnieje wysokie ryzyko porażenia pleśnią, więc będziesz musiał często (nawet 2 razy dziennie)wyciągać liście i je wietrzyć.
    Poniżej fotka przedstawiająca roślinę gotową do pierwszego zbioru.Najlepiej rozpocząć zbiory kiedy roślina jest w połowie żółta.
    Pozdrawiam

    monte calme

  27. Witam mam ogromne liście tytoniu sięgające nawet 70cm dł. i 50 cm szeokości. Zaczłąłem je suszyć ale nie mogę dosuszyć nerwu głównego w domowych warunkach. Liście suszę pod wiatą, ale miejscami wdają się zielone plamki prawdopodobnie pleśni drugi sort zacząłem suszyć pod dachem gdzie temp. sięga 40 stoni z 2 otwarymi oknami. Tytoń typu Virgina mamy dzisiaj28 lipiec a moje krzewy (16szt.) sięgaja 2 metrów w ubiegłum tygodniu oberwałem wszystkie twiaty.
    Moje pytanie brzmi jak dosuszyć nerw główny lub czy mogę poddać fermetnacji w lodówce z grzałką liście grązowe z zielonym nerwem.
    Pozdrawiam

  28. Nie mają być całkowicie suche.Muszą być na tyle wilgotne żeby były elastyczne i łatwo dawały się zgiąć bez pokruszenia liścia.Moim zdaniem najlepiej jest liście wrzucić do worka foliowego z dobrze zwilżonym ręcznikiem na całą noc a one same sobie naciągną odpowiedniej wilgoci.
    Pozdrawiam

  29. Witam
    Czy liście przed fermentacja powinny być całkowicie suche Pozdrawiam.

  30. No muszę zapytać czym ten tytoń aromatyzujesz????i jak to robisz???? Nie chcę do niczego namawiać ale jak skończysz i będzie dobre palonko to może podzlił byś się swoim patentem na Forum.Serdecznie Zapraszamy!!!!:)

  31. Wlasnie jestem w trakcie aromatyzowania kupionego tytoniu, wstepnie sfermentowany chyba juz byl :) gat. orientalny. w zasadzie to juz krajanka wiec dam znac jak sie historia zakonczyla. pozdri

  32. Witam
    Oczywiście że łatwiej kupić już fermentowane liście…opryskiwane nie wiadomo czym,trzymane nie wiadomo gdzie,zebrane z roślin uprawianych na ilość nie na jakość,nawożonych oczywiście nieszkodliwymi sztucznymi nawozami dzięki którym roślinki rosną silne,wielkie i zdrowe…ale jakieś takie bez wyraźnego smaku i jak się zapali to śmierdzi na 300 metrów wkoło więc trzeba dodać „pomagaczy” żeby ten smród zabić.Oczywiście nie mam tutaj na myśli wszystkich upraw.
    Nie tędy droga,to tak jakby zamiast kąpieli używać tylko dezodorantu który zamaskuje prawdziwy smród.Według mnie,jeżeli mam do dyspozycji liście które sam wyhodowałem i które po fermentacji pachną jak prawdziwy tytoń,(przyjemnie,słodko,aromatycznie) to dodawanie ulepszaczy smakowych było by trochę faux pas.

  33. a mozesz cos powiedziec a aromatyzacji liści? nie łatwiej kupic juz sfermentowane liscie? pytam dlatego ze sie nie znam

  34. Witam
    Nigdy nie fermentowałem pociętego już tytoniu ,zawsze całe nieodżyłowane liście.Wiem że jest to możliwe i proces fermentacji znacznie się skraca ale jest to bardzo trudne i wymaga doświadczenia.
    Głównym problemem jest pleśń gdyż trudniej jest regulować wilgotność krajanki niż całych liści.
    W tym sezonie na pewno spróbuję takiej fermentacji bo nie jest Pan pierwszą osobą która o to pyta.
    Pozdrawiam

  35. Witm,chciałem zapytać,czy można fermentować tytoń już pocięty maszynką i jak to zrobić? Pozdrawiam.

  36. Witam
    Dość ciekawe pytanie.Według mnie powinno się udać przefermentować liście jeżeli uda się Panu utrzymać temperaturę około 50C. Przy wilgotności 70% nie trzeba będzie woreczków.Ważnym żeby te stałe warunki utrzymywać przez kilka tygodni.Jeżeli inkubator jest drewniany w środku trzeba go czymś wyłożyć żeby tytoń nie absorbował zapachu drewna.
    Życzę powodzenia i jeżeli się Pan zdecyduje to proszę napisać jak przebiega fermentacja,pomysł naprawdę ciekawy.
    Pozdrawiam

  37. Witam
    - a ja mam profesjonalny inkubator na kurczaki – czy nada się on do fermentacji?
    - Jest w nim min. 50-60% wilgotności (jak doleję więcej wody do miseczek które są na dole to mogę osiągnąć wilgotność 70 %)
    - i jak mam taką wilgotność to muszę liście pakować do woreczków czy mogę po prostu porozkładać na tackach.
    - w inkubatorze na górze mam duży wentylator – który rozprowadza równomiernie temperaturę po nim – ale czy nie będzie on przeszkadzał przy liściach?
    dzięki za odpowiedź – super artykuł.

  38. Witam
    Jak opisałem w poście dopóki będzie utrzymywana temperatura nic nie spleśnieje.Nie należy przesadzać z wodą wystarczy zwilżyć liście.Radził bym sprawdzić dokładnie czy nie ma porażonych liści bo pleśń momentalnie się roznosi.
    Sam fermentuje liście w ten sposób i nie mam żadnych problemów.
    Dzięki za zainteresowanie i powodzenia życzę.

  39. Witam
    Bardzo przydatne wskazówki odnośnie fermentacji i wogóle ciekawy blog.Sam zacząłem uprawiać na działce, pierwszy raz w tym roku,niestety 1/3 liści musiałem wyrzucić bo zostały porazone plesnia,brak czasu żeby dogladac…Mam pytanie czy w tych workach foliowych nie splesnieje mi reszta liści?nie przekonuje mnie jakoś ta folia.
    Z góry dziękuje za odpowiedź.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>